Kobiet randki

Kocham reddita

2019.12.19 04:58 schizoafekt Kocham reddita

Jest sobie subreddit o tym,jak wyleczyć się z redpilla. I większość postów o tym, gdzie są relacje wyleczonych ("z oczywistej prawdy").
I creme de la creme:
To ostatnie urzeka, bo tu już takiej kobiecej whitewasherce wyrósł mąż. Na wykopie jedynie wymyślają JEDNEGO byłego niskiego chłopaka, który jednak jest jedynym i byłym, bo zrobił rzeczy akceptowalne/porządane u wyższych, albo znajomych na fejsie, którzy na zdjęciach są z kobietami (no sam wrzuciłem na fejsa zdjęcie z kobietą - od razu po pierwszym spotkaniu werdykt, że nie ma fal. Potem kontakt, sporadyczny, bez zachwytów jak wcześniej xD I nie chcę tu nikogo demonizować - sam zorientowałem się, że jestem niski dopiero w trzeciej dekadzie życia jak zacząłem randkować-skąd kobieta nienawidząca niskich ma wiedzieć, że nienawidzi niskich, skoro ich unika? Dyskusja jak z katolami, lewakami i tak dalej. Żarciki ze Shreka że możesz być nawet ogrem (i wyrwać ogrzycę) chyba, że jesteś niski, to wtedy c#uj ci w d#pę - ból dupy normictwa. Aktor żalący się, że musi grać z s#ką, która naciskała by wyjechać go zbobsady, bo widzowie nie uwierzą, że taka laska mogła pokochać takiego krasnala - ból tyłka normictwa, że niby Al Pacino (albo inny, który karierę zaczął czterdzieści-pięćdziesiąt lat temu) jest takiego samego wzrostu. Albo jak dyskusja, że to podwójne standardy, ponieważ tylko od mężczyzn wymaga się poświęcania zasobów obcej kobiecie za darmo - nagle wszystkie robią za darmo rzeczy - no nie dla obcych, tylko najbliższego kręgu towarzyskiego i nie potrafią teraz zmyślić przykładów. Ciekawe czemu (katole przynajmniej napiszą "klepię kretyńskie wierszyki o to, aby kościół wyczarował kasę na swoją działalność. Nie muszę tłumaczyć się obcemu z neta czy wspieram w tym kościół"). Mistrzostwo świata to jednak Harpiowata z wykopu - aby obalić tezę, że psychiatrzy nie zlecają na początku diagnozy badań tarczycy we wskazanych przypadkach (i o badaniach neurologicznych zapomnij) to ona ma badania tarczycy co miesiąc, niestety nie potrafiła zmyślić po co, skoro jej diagnoza jest pewna, a pierwsze badanie nic nie wykazało. Mam (i dziesiątki ludzi, których poznałem) pecha trafiać na jedynych lekarzy w Polsce którzy takich badań nie zlecają, a pomimo, że przed chwilą przyznała mi rację, że ten problem występuje, to mam też urojenia, bo to w ogóle nie ma miejsca, mam ból dupy, że jest tak, jak sobie uroiłem więc ogóle to moja wina, że ludzie niezwiązani w żaden sposób ze mną mają takie problemy. Usunąłem konto z wykopu, ograniczam reddit do sześciu komentarzy tygodniowo,jakoś buja się ta łajba.
submitted by schizoafekt to Polska [link] [comments]


2018.11.16 17:26 AngryPolishManlet Tinder (i inne aplikacje randkowe) w Polsce.

Są niby tutaj odpowiednie subreddity, ale wiadomo, że ten sport rządzi się innymi prawami w zależności od lokalizacji geograficznej, więc pogadajmy sobie o e-randkowaniu w Polsce.
Jakie apki polecacie? Gdzie odnieśliście największe sukcesy? Spodziewaliście się więcej czy jesteście pozytywnie zaskoczeni? Macie jakieś nieoczekiwane spostrzeżenia na temat "krajobrazu" jaki zastaliście? Jakieś śmieszne historie? Dobre teksty na otwarcie?
Ja zainstalowałem Tindera i Badoo niecały tydzień temu. Badoo wyjebałem po jednym dniu, bo atakowały mnie tam same oderwane od pługa Haliny 20 lat starsze niż podają, a zero fajnych "maniurek", które tam widziałem, a nie było tam prawie nic po środku. Na Tinderze mam około 2-3 matche dziennie, na początku było więcej. Mam nawet z tego dwie randki umówione na weekend, niestety z dziewczynami z dolnego zakresu tego co tam przewijałem na plus, więc nie jestem jakoś turbo podjarany. Przynajmniej wydają się fajne.
Generalnie mam bardzo mieszane uczucia, bo z jednej strony w końcu się naprawdę dzieje i gadam z większą liczbą kobiet niż kiedykolwiek w życiu, ale z drugiej strony jak pomyślę, jakie nieprzeliczone legiony tych naprawdę ślicznych dziewczyn dały mi kosza, to chce mi się wyć. Muszę się wziąć za siebie, bo zostałem bardzo dobitnie poinformowany jak dużo jest do ugrania za rogiem mojego podwórka.
Jak u was?
submitted by AngryPolishManlet to Polska [link] [comments]


2018.06.23 17:47 Arald98 Polki to roszczeniowe suki

Wiecie co jest w Polkach najgorsze? Ich podejście do mężczyzn. Kontrast pomiędzy butnymi i roszczeniowymi Polkami a np. Azjatkami czy Arabkami jest szokujący. Opiszę wam pokrótce te subtelne różnice bo oprócz wielu Polek miałem też kilka Azjatek (Filipiny, Tajlandia, Wietnam) oraz kilka Arabek (Maroko, Tunezja, Egipt). Przeciętna Polka ma takie podejście - 'wystarczy to, że jestem, nie muszę nic robić ani się starać, Ty się wszystkim zajmiesz, a jak nie to inni czekają w kolejce aby Cię zastąpić'. Wychowani wśród takich kobiet uważamy to za normę i dopiero obcowanie z niewiastami z innych kręgów kulturowych otwiera nam szeroko oczy. Wg Polki to mężczyzna ma wszystko robić, organizować wolny czas, wymyślać randki, starać się, a ona ma prawo go kompletnie olać, wyśmiać lub wyszydzić. To normalne, że można odrzucić czyjeś zaloty, ale Polki bywają bardzo przykre, gdyż przywykły do bycia podrywanymi i gdy podejdzie do nich przeciętny stulejarz to nie mają skrupułów aby zmieszać go z błotem. U Azjatek czy Arabek to nie do pomyślenia - tam jeśli mężczyzna interesuje się kobietą to nie zostanie przez nią wyśmiany i nie zostanie mu postawiona lista niemożliwych do zrealizowania oczekiwań. Jeśli jej się nie spodobasz to i tak porozmawia z Tobą długi czas w milutki sposób po czym powie, że jednak nie, przykro mi. I rozumiesz, takie jest życie. Arabki czy Azjatki są bardzo otwarte, uważają, że mężczyzna może zaraz zmienić zdanie i zainteresować się inną więc same będą prowadziły rozmowę, zapraszały w ciekawe miejsca, zalotnie się uśmiechały, zabiegały o Twoje względy, bo w tych kulturach kobiety szanują mężczyzn.
Największe różnice widać jednak w bliższej relacji - czułość, seks, wspólne życie. Polka nie powie wprost, że chce uprawiać seks, bo wychodzi z założenia, że to Ty masz się domyślić, że tego pragnie dając jakieś dziwaczne sygnały. Ok, to nawet nie jest wielki kłopot, bo co bardziej kumaty gość wie kiedy atakować, ale problem pojawia się chwilę później. Większość Polek w łóżku po prostu leży jak kłoda i uznaje, że to powinno mężczyźnie wystarczyć, bo to on ma się wszystkim zająć. Co gorsza, Polki nie są wyuzdane, często nawet nie rozbierają się do końca przy mężczyźnie, nie akceptują seksu oralnego, analnego lub pozycji górnych. Seks z Polką wygląda zatem tak, że całujecie się, ona zdejmie tylko spodnie i powie 'wejdź we mnie' a Ty oczywiście to robisz, bo Twoje ciało tego pragnie, jednak od strony psychicznej nie jesteś w 100% usatysfakcjonowany. Ona leży jak kłoda, a Ty pracujesz w pocie czoła, ona ma zaciętą minę i ledwo co jęczy bo przecież nie wypada by sąsiedzi słyszeli, a Ty masz ją jeszcze trzymać za cycki, ona myśli tylko o sobie po czym kończysz i to tyle - krótki pocałunek, przytulenie, można iść spać. Jeśli Polka obudzi się pierwsza to będzie bawiła się telefonem, telewizorem albo po prostu Cię obudzi abyś wstawał bo się nudzi i spyta 'co mi zrobisz na śniadanie?' tak jakby to był Twój obowiązek, śniadanie do łóżka dla księżniczki. A wierność? Polki zdradzają jak popadnie, uważając, że to normalne. Ciężko im zaufać. Arabki czy Azjatki nigdy nie zdradzają swoich mężczyzn, są wierne jak owieczki. Mój pierwszy kontakt z Arabką był dla mnie szokujący.
Wiedziałem, że one chodzą w tych swoich tunikach tylko po mieście a w domu po kobiecemu, ale nie przypuszczałem, że są aż tak liberalne seksualnie i takie kochane. Arabka potrafi sama rozpocząć seks, zawsze rozbiera się do naga, dla niej seks oralny czy pozycje górne to coś zupełnie normalnego, bierze też w pupę, podczas seksu jęczy tak głośno ile decybeli dał jej Allah. No i te nastawienie. Arabka ciągle patrzy Ci w oczy z pożądaniem, bawi się seksem, jest czuła, mówi Ci miłe rzeczy, dba o to by było Ci dobrze, a po wszystkim całuje Cię, przytula i mówi jak było super. Jeśli z rana Arabka obudzi się pierwsza to będzie leżała nieruchomo i czekała aż się obudzisz, przywita Cię soczystym buziakiem i spyta 'co książę życzy sobie na śniadanie :) ?', po czym podajesz jej jadłospis, a ona pójdzie do kuchni i.. nie, nie, nic bardziej mylnego, zanim pójdzie to jeszcze zrobi Ci pieniężnego loda połykając Twe nasienie i dopiero uśmiechając się pomknie w stronę kuchni aby przygotować jajecznicę czy co tam sobie życzysz. I tego właśnie pragnie każdy mężczyzna, nie wiecznych wymagań i roszczeń, a właśnie takiego podejścia, po którym od razu chce się żyć, chce się starać, dać jej szczęście, następnym razem zrobić śniadanie. Azjatki są takie same, zwłaszcza w Wietnamie obsługiwały mnie jak białego boga. Żeby nie było, że generalizuję - oczywiście, że są Polki, które są 'normalne' w tych kwestiach, miałem kilka takich i to są złote kobiety, narodowy skarb, ale one same często mi mówiły, że gdy rozmawiają z koleżankami na te tematy to koleżanki mówią, że nigdy nie robią loda, nie skaczą, nie robią śniadania, że 'facet' ma się o wszystko starać, inicjować tematy rozmów i atrakcje bo ona jest księżniczką. Większość Polek to porażka w tych kwestiach. I tak, zdarzają się też 'świętojebliwe' Azjatki czy Arabki, ale jeśli wszystko uśrednimy to Polki się do nich nie umywają. Roszczeniowe suki to zbyt mocne słowa, ale naprawdę rozumiem Polaków, którzy biorą sobie za żony wschodnie kobiety.
submitted by Arald98 to JBwA_SekcjaPast [link] [comments]